Latest Entries »

Miesiąc z życia legionu (4-VIII)

Wyjazdy, zmiany, wydatki, wyjazdy. Chyba standardowy sierpień, chociaż te wyjazdy nie były wcale jakieś specjalnie długie. A sam miesiąc nie był specjalnie produktywny, chociaż nazbierało mi się parę pomysłów. Co najlepsze wrzesień powinien być miesiącem sprzyjającym ich wykonywaniu. Przynajmniej zanosi się na to, że tak będzie, ale… plany mają to do siebie, że okoliczności czasami je weryfikują i modyfikują. Zobaczymy.

Patrząc na wykresik i kalendarz jest mi głupio. Zadaniowo jestem jeszcze w stanie wytłumaczyć, że nadchodzą pewne zmiany, które demotywowały pisaninę, ale… taski powinny być wykonane. Co ciekawe początek września był kompletnie niespodziewany. Ani się obejrzałem a zamiast spodziewanego 29 sierpnia przywitał mnie 1wszy września. Za kilka dni wielki bieg.

Miesiąc z życia legionu (4-VII)

Na pierwszy rzut oka stosunkowo mało produktywny miesiąc. Pełny jednak wyjazdów, przeprowadzek i szeroko pojętych zmian, które niestety absorbowały moją uwagę dużo bardziej niż powinienem pozwolić. W końcu jednak wchodzimy w nowy miesiąc w stabilnej sytuacji. Niestety z umysłem przytłumionym przez mgłę z parującego potu. Temperatury wyższe niż 24 stopnie powinny być urzędowo zakazane.
Z plusów – wreszcie jestem, chyba, nadgoniłem czynności zajmujące mnie na codzień. Przynajmniej te ważniejsze. Jeszcze tylko nadrobić rzeczy mniej ważne i… może za kilka lat będę na bieżąco ze wszystkimi moimi zobowiązaniami. To miłe.

Blackthorne

Kolejna platformówka, kolejny klasyk. Tym razem mowa o grze wydanej w 1994 roku przez Blizzard Entertainment. Blackthorne, w niektórych krajach znany jako BlackHawk, jest jedną z tych śmiesznych gier które wyglądały zupełnie inaczej w zależności od platformy, na której wylądowały. Najprawdopodobniej najlepiej znane wersje na DOS, SNES i Gameboy Advance korzystają z klasycznych, “rysowanych” sprite dwuwymiarowych, podczas gdy port na Segę Genesis wzbogacono o proste modele 3D. Swoją drogą – podobnie jak w omawianych chwilę wcześniej Lost Vikings 2 porównanie wychodzi mocno na korzyść “gorszej” grafiki 2D, pierwsze modele, choć może zadziwiające w tamtych czasach zestarzały się dużo gorzej. View full article »

Miesiąc z życia legionu (4-VI)

Miesiąc zdecydowanie bliższy spełnieniu idei “przynajmniej jedno zadanie z każdej kategorii”. Jak widać zabrakło tylko czegoś, by przełamać ciszę na blogu developerskim… cóż… to co w poprzednim miesiącu brałem za noc było tak naprawdę jedynie wieczorem. Noc zapadła w czerwcu przynosząc ze sobą trochę informacji o nadchodzących zmianach, oraz parę faktycznych zmian. Nie było dobrze, zapowiada się, że minie jeszcze trochę czasu zanim wzejdzie słońce, albo chociaż księżyc wyjrzy zza chmur…

Oczywiście nie wykluczam, że spostrzeganie świata wynika z tego, że ostatnio zdarza mi się częściej niż zwykle pracować po nocach choć… z drugiej strony o czwartej nad ranem jest już podejrzanie jasno. Ciekawostką jest, iż przygotowałem sobie kilka backlogów, na których zawarłem różne dzieła kultury, które chciałbym przeczytać, ukończyć, obejrzeć, albo przynajmniej zacząć. Jeśli lista się nie powiększy – w co szczerze wątpię – mam zajęcie na najbliższe czterdzieści lat. Przy założeniu, że nie będę marnował cennego czasu na tak trywialne rzeczy jak sen, czy jedzenie. Niestety tak się nie da. A nawet gdyby… czy po przeniesieniu swojego ciała do maszyny podlegałbym trzem prawom robotów?

Limbo


Limbo to jedna z tych magicznych gier, które pewnego dnia pojawiły się. Tak po prostu. Najpierw nie było nic, a chwilę później wszystkie media społecznościowe i portale ze śmiesznymi obrazkami, które przeglądałem były pełne zarówno zrzutów z faktycznej rozgrywki, jak i przeróbek. Najpierw Totoro, później te małe duszki z Mononoke no Hime. Wreszcie Piramidogłowy, czy Slenderman. Trzeba przyznać jedno, estetyka Limbo wybitnie pasowała do takich przeróbek. Teraz, wiele lat po tym całym boom’ie zdecydowałem się sprawdzić o co w końcu chodzi. View full article »

Miesiąc z życia legionu (4-V)

To był fajny miesiąc. Miesiąc bardzo miłego prezentu. I genialnego szukania innego prezentu. I sympatycznego szkicu. Niestety również załamania, ale każdy, nawet najdłuższy dzień musi się skończyć. Na szczęście noce mojego serca są ostatnio wyjątkowo białe. No i nie ma frasunku, na który nie pomógłby dobry trunek z przyjacielem.
Do tego, jak widać, miesiąc grania i w sumie niewiele więcej się działo, choć zdążyłem powtórzyć cykl Kłamcy przygotowując się na kolejną powieść opowiadającą o losach Kowala Kłamstw. I obejrzeć bardzo dużo big bang theory. Dobra odmiana, mieć czas na seriale…

Niestety nie udało mi się ani wykonać zamierzonego “co najmniej jedna czynność z każdej kategorii”, ale nie jest tak źle.
Czerwiec będzie lepszy.

Miesiąc z życia legionu (4-IV)

chart4IV Wydaje mi się, że byłem przyczyną kilku dobrych dni w życiu paru szczególnych osób. Kilku innym poprawiłem trochę humor. Chyba. To miłe uczucie, szczególnie biorąc pod uwagę, że reszta kwietnia było wybitnie nostalgiczna, przypominając upływie czasu i wydarzeniach przeszłych.
Może nie jest to miesiąc, w którym, normalnie, się starzeje, ale zestarzałem się.
Odczuwanie ulgi przy kończeniu każdego dnia, zrezygnowanie z game jamu tylko po to by odespać ostatnie tygodnie… to nie są rzeczy na które młody ja mógłby się zdecydować…
Za to czytałem dużo, spotkałem kilka osób z którymi lata się nie widziałem i chyba poznałem kolejną, wspaniałą, osobę.
Usłyszałem też komplement na temat tego, w jaki sposób piszę. Pierwszy od wielu lat. To miłe.

Megaman i Turniej Niebieskiego Księżyca

mmbn4covers Czwarta część przygód Lan’a i jego wiernego net-navi Megaman do której zabierałem się… cóż, za długo, jako że od poprzedniej części minęły trzy lata. Wynikało to z kilku powodów, głównie pewnego przesytu serią, jako że 2gą i 3cią część przeszełem praktycznie pod rząd bez rzadnych przerw, pewnej irytacji na to co zaserwowali scenarzyści w fabule 3ki, ale również zmianam wprowadzonych w silniku graficznym. Tak, czy inaczej odpowiednio dużo czasu minęło a ja… powracam do serii. Niestety z mieszanymi uczuciami. View full article »

ANO… #37

Teatrzyk Aluzja Nazbyt Oczywista ma zaszczyt przedstawić sztuczkę pod tytułem “Skrzydłowy”.
View full article »

Lost Vikings 2

Vikings2_splash Bepośrednia kontynuacja opisywanej przeze mnie jakiś czas temu gry logicznej. Charakterystyczna o tyle, że wydana została w dwóch wersjach, które korzystały z różnych silnikach graficznych. Pierwsza, stworzona bezpośrednio przez pracowników Blizzard Entertainment wydana została wyłącznie na konsole SNES korzystając zachowując znany z poprzedniej części klimat graficzny. Drugą wersję przygotowało, nieistniejące już, studio Beam Software. Ta druga wydana została na Playstation, PC oraz Segę Saturn. Najciekawszą rzeczą było – obok dodania podtytułu “Norse by Norsewest” zupełna zmiana silnika, który pozwolił wykorzystanie pre-renderowanych grafik 3D. Ponadto zawierała również pełny dubbing oraz animowane filmy. View full article »