Latest Entries »

Miesiąc z życia legionu (4-VI)

Miesiąc zdecydowanie bliższy spełnieniu idei “przynajmniej jedno zadanie z każdej kategorii”. Jak widać zabrakło tylko czegoś, by przełamać ciszę na blogu developerskim… cóż… to co w poprzednim miesiącu brałem za noc było tak naprawdę jedynie wieczorem. Noc zapadła w czerwcu przynosząc ze sobą trochę informacji o nadchodzących zmianach, oraz parę faktycznych zmian. Nie było dobrze, zapowiada się, że minie jeszcze trochę czasu zanim wzejdzie słońce, albo chociaż księżyc wyjrzy zza chmur…

Oczywiście nie wykluczam, że spostrzeganie świata wynika z tego, że ostatnio zdarza mi się częściej niż zwykle pracować po nocach choć… z drugiej strony o czwartej nad ranem jest już podejrzanie jasno. Ciekawostką jest, iż przygotowałem sobie kilka backlogów, na których zawarłem różne dzieła kultury, które chciałbym przeczytać, ukończyć, obejrzeć, albo przynajmniej zacząć. Jeśli lista się nie powiększy – w co szczerze wątpię – mam zajęcie na najbliższe czterdzieści lat. Przy założeniu, że nie będę marnował cennego czasu na tak trywialne rzeczy jak sen, czy jedzenie. Niestety tak się nie da. A nawet gdyby… czy po przeniesieniu swojego ciała do maszyny podlegałbym trzem prawom robotów?

Limbo


Limbo to jedna z tych magicznych gier, które pewnego dnia pojawiły się. Tak po prostu. Najpierw nie było nic, a chwilę później wszystkie media społecznościowe i portale ze śmiesznymi obrazkami, które przeglądałem były pełne zarówno zrzutów z faktycznej rozgrywki, jak i przeróbek. Najpierw Totoro, później te małe duszki z Mononoke no Hime. Wreszcie Piramidogłowy, czy Slenderman. Trzeba przyznać jedno, estetyka Limbo wybitnie pasowała do takich przeróbek. Teraz, wiele lat po tym całym boom’ie zdecydowałem się sprawdzić o co w końcu chodzi. View full article »

Miesiąc z życia legionu (4-V)

To był fajny miesiąc. Miesiąc bardzo miłego prezentu. I genialnego szukania innego prezentu. I sympatycznego szkicu. Niestety również załamania, ale każdy, nawet najdłuższy dzień musi się skończyć. Na szczęście noce mojego serca są ostatnio wyjątkowo białe. No i nie ma frasunku, na który nie pomógłby dobry trunek z przyjacielem.
Do tego, jak widać, miesiąc grania i w sumie niewiele więcej się działo, choć zdążyłem powtórzyć cykl Kłamcy przygotowując się na kolejną powieść opowiadającą o losach Kowala Kłamstw. I obejrzeć bardzo dużo big bang theory. Dobra odmiana, mieć czas na seriale…

Niestety nie udało mi się ani wykonać zamierzonego “co najmniej jedna czynność z każdej kategorii”, ale nie jest tak źle.
Czerwiec będzie lepszy.

Miesiąc z życia legionu (4-IV)

chart4IV Wydaje mi się, że byłem przyczyną kilku dobrych dni w życiu paru szczególnych osób. Kilku innym poprawiłem trochę humor. Chyba. To miłe uczucie, szczególnie biorąc pod uwagę, że reszta kwietnia było wybitnie nostalgiczna, przypominając upływie czasu i wydarzeniach przeszłych.
Może nie jest to miesiąc, w którym, normalnie, się starzeje, ale zestarzałem się.
Odczuwanie ulgi przy kończeniu każdego dnia, zrezygnowanie z game jamu tylko po to by odespać ostatnie tygodnie… to nie są rzeczy na które młody ja mógłby się zdecydować…
Za to czytałem dużo, spotkałem kilka osób z którymi lata się nie widziałem i chyba poznałem kolejną, wspaniałą, osobę.
Usłyszałem też komplement na temat tego, w jaki sposób piszę. Pierwszy od wielu lat. To miłe.

Megaman i Turniej Niebieskiego Księżyca

mmbn4covers Czwarta część przygód Lan’a i jego wiernego net-navi Megaman do której zabierałem się… cóż, za długo, jako że od poprzedniej części minęły trzy lata. Wynikało to z kilku powodów, głównie pewnego przesytu serią, jako że 2gą i 3cią część przeszełem praktycznie pod rząd bez rzadnych przerw, pewnej irytacji na to co zaserwowali scenarzyści w fabule 3ki, ale również zmianam wprowadzonych w silniku graficznym. Tak, czy inaczej odpowiednio dużo czasu minęło a ja… powracam do serii. Niestety z mieszanymi uczuciami. View full article »

ANO… #37

Teatrzyk Aluzja Nazbyt Oczywista ma zaszczyt przedstawić sztuczkę pod tytułem “Skrzydłowy”.
View full article »

Lost Vikings 2

Vikings2_splash Bepośrednia kontynuacja opisywanej przeze mnie jakiś czas temu gry logicznej. Charakterystyczna o tyle, że wydana została w dwóch wersjach, które korzystały z różnych silnikach graficznych. Pierwsza, stworzona bezpośrednio przez pracowników Blizzard Entertainment wydana została wyłącznie na konsole SNES korzystając zachowując znany z poprzedniej części klimat graficzny. Drugą wersję przygotowało, nieistniejące już, studio Beam Software. Ta druga wydana została na Playstation, PC oraz Segę Saturn. Najciekawszą rzeczą było – obok dodania podtytułu “Norse by Norsewest” zupełna zmiana silnika, który pozwolił wykorzystanie pre-renderowanych grafik 3D. Ponadto zawierała również pełny dubbing oraz animowane filmy. View full article »

Miesiąc z życia Legionu (4-III)

chart4III Prawie zapomniałem, że jesteśmy na granicy miesięcy. Uświadamiając to sobie dopiero w momencie, gdy zamykałem kupioną dzisiaj książeczkę dla dzieci – jedyną, którą udało mi się skończyć w tym miesiącu. Za to byłem w stanie powrócić, do mojej kochanej Mavis, ucząc ją kolejnej czynności. Sam marzec ciągnął mi się w, wydawałoby się, nieskończoność, będąc miesiącem bardzo skrajnym. View full article »

Naruto cośtam, cośtam, storm…

Storm_cover Patrząc chronologicznie to chyba druga, po Dragon Ball Z Burst Limit, gra wykorzystująca cell shading, w którą grałem. Przy okazji jest to pierwszy tytuł, który jednocześnie nie był “bijatyką” i ukazał się na nie mobilnej konsoli. Znaczy bijatyką był, ale poza walkami i cutscenkami oferował jednak coś więcej. Po ostatnim odświeżaniu komiksu “Naruto” postanowiłem ukończyć ją jeszcze raz. To było ciekawe doświadczenie, przez które doszedłem do wniosku, że tak naprawdę nigdy nie wydoroślałem: biegając po ulicach fikcyjnej Konohy czułem się dokładnie jak 9 lat temu. Ale po kolei…
Gra powstała na podstawie pierwszej części historii opowiedzianej w anime oraz mandze pod tytułem “Naruto” starając się streścić fabułę mniej więcej 28 tomów mangi (lub ~126 epizodów anime). Chociaż – z jakiegoś powodu – tryb historii z jakiegoś powodu omija sam początek zaczynając od wydarzeń drugiego odcinka mangi/anime oraz, co jeszcze zabawniejsze, prawie zupełnie omijając pierwszą przygodę tytułowego bohatera. View full article »

Wolf among us – Wilkiem być…

Wolf_among_us
Dawno, dawno temu, kiedy konsola PlayStation 2 była jeszcze produktem dostępnym wyłacznie na rynku japońskim, jedna z naszych rodzimych telewizji prowadziła magazyn telewizyjny o kinematografii. Były nowinki ze świata filmu, wypowiedzi aktorów, komentarze, zapowiedzi filmów. Słowem wszystko, czego można spodziewać się po standardowym magazynie. Pamiętam, że w jednym z odcinków rozprawiano na tema dopiero co zapowiedzianego filmu interaktywnego o pogromcach robaków. Przyznam temat już wtedy nie był szczególnie nowy – pierwszy film tego typu powstał w 1967 roku. A sama fabuła była na swój sposób wtórna: wszystko od ekwipunku, poprzez sposób organizacji przywodziło na myśl Ghostbusters, film obchodzący jakoś w tamtym okresie swoje 16 albo i 17 urodziny. Tak czy tak, sama idea wywarła wtedy na mnie mocne wrażenie. I jeszcze przez kilka dni marzyłem, by obejrzeć taki interaktywny film. W końcu miał aż dwa zakończenia! I to ode mnie zależało, czy dostanę dobre zakończenie i pozbedę się zagrażających miastu robaków, czy może zmarnuje wszystkie zasoby w beznadziejnej próbie ratowania swojej małej ojczyzny? Później jednak zupełnie zapomniałem o całej historii. Pochłonęły mnie ważniejsze rzeczy. I dopiero grając w Wolf Among Us przypomniałem sobie, że coś takiego było i chciałem to obejrzeć. Nie obejrzałem. Ale zagrałem. W coś podobnego. View full article »