Latest Entries »

Miesiąc z życia legionu (3-VII)

chart3VII Czas szybko mija jak człowiek jest zajęty, albo smutny, albo zadowolony, albo po prostu szybko mija. No chyba, że siedzisz w pracy i masz jeszcze 10 minut do wyjścia do domu. Wtedy czas nie mija szybko. Z drugiej strony był to pierwszy miesiąc od dawna, dawna gdy zajmowałem się rzeczami – z mojego punktu widzenia – konstruktywnymi. Może dzięki odpowiednim zajęciom nawet się nie obejrzałem, gdy minął kolejny miesiąc?
Na marginesie mówiąc miesiąc mówienia prawdy. Niestety zarówno ludziom odpowiednim, jak i tym mniej, którzy mogą później wykorzystać informacje do niezbyt cnotliwych celów. Z drugiej strony, jak pokazuje doświadczenie, te konkretne osoby mają tendencję do przejmowania się swoim nosem tak bardzo, że nie zauważają cennych informacji wpychanych im w uszy. Zobaczymy co z tego będzie.

I zobaczymy, czy dam radę na nowo przekonać się do pewnego człowieka.

Symulator wkładania kobiet w budynki

HunieCam, czyli mały symulator zarządzania firmą. Mocno nie dla każdego, jako że nasza firma zajmuje się organizowaniem pokazów internetowych. Pokazów kobiecego ciała trzeba dodać. Dlatego jeśli kogoś gorszy koncept kobiet, nawet animowanych, pokazujących swoje ciało za pieniądze, korzystających z szerokiego rodzaju używek to zdecydowanie można sobie tę grę darować. Co prawda, w grze nie doświadczymy faktycznego rozbierania się, czy spożywania substancji szkodliwych, jako że picie alkoholu sygnalizowane jest przez unoszące sie od czasu do czasu przy głowie bohaterek klieliszki z minusem, ale… różnych ludzi gorszą różne rzeczy, czy ich sugestię.
View full article »

Łowcy wampirów z okienka

windowFrame_walking Game jamy mają niesamowity potencjał twórczy – krótki czas trwania wymusza na twórcach jak najszybsze sprototypowanie pomysłu, dzięki czemu od razu wiadomo, czy gra będzie zabawna. Zaś narzucony odgórnie temat wspomaga kreatywność. To dlatego prototypy, które powstają podczas ich trwania sa tak wyjątkowe. Po dwóch dniach o internetu trafia grywalne demko. Często bardzo oryginalne. Często będące swojego rodzaju zajawką gry komercyjnej, która wyrośnie na podstawie danego tytułu (na marginesie Evoland dorobił się nawet sequelu). Takim, bardzo zajmującym i pomysłowym, już nie demkiem, jest Windowframe – gra z 35 ludum dare, której okno wędruje po całym pulpicie.
View full article »

Revelations

Assassins_Creed_Revelations_CoverOstatni epizod historii Ezio Auditore da Firenze i – na ile jestem w stanie powiedzieć – ostatnia naprawdę dobra odsłona serii Asssassin’s Creed. Przy tym, jako gra, dosyć wyjątkowy tytuł z uwagi na wiek głównego bohatera – nieczęsto gracz ma okazję wcielić się w ponad 50 letnią postać. Któa wszystkim kopie tyłki. Satysfakcjonująca rzecz.

Tym bardziej, że na pierwszy rzut oka omawiana część wydaje się zbędna. Może robiona na siłę. W końcu Brotherhood zdawał się zamykać historię, kończąc spór pomiędzy Ezio oraz wprowadzonym w drugiej części Hiszpanem. Czy jest sens jeszcze ciągnąć tę historię?
Okazuje się, że tak. Ba, okazuje się, że można w nią całkiem płynnie wpleść szczegóły uzupełniające historię Altaira.
A tak “dopisane na siłę” zakończenie będzie bardzo dobre. Momentami lepsze od poprzednich części, momentami gorsze, ale jednak dobre.
View full article »

Miesiąc z życia legionu (3-VI)

chart3VI W tym miesiącu postanowiłem, że wiedza o tym co robię danego dnia nie koniecznie może się ludzkości przydać. A mi może nawet zaszkodzić. Niekoniecznie sam akt dzielenia się wiedzą, bardziej chodzi o ilośc czasu poświęcanego na sam akt spisywania. Może gdybym miał rozsądne nawyki, to kto wie?

Mimo skromnie wyglądającego wykresu był to relatywnie produtywny miesiąc. Chociaż przepełniony – niestety – typowymi, nudnymi zajęciami, oraz sporą ilością backtraking’u. Uało mi się jedną starą grę skończyć, by wreszcie przejśc do czegoś nowego, powtórzyć sobie parę książek, czy wreszcie znaleźć niesamowitego bloga, którego autor ma ambicję prześledzić historię cRPG i zagrać w każdy tytuł cRPG.

Dalej się oszukuje, że kiedyś nauczę się dysponować swoim czasem. Ale jest coraz gorzej.
I wreszcie zacząłem biegać.
I w góry wróciłem. I sporo wyjeżdżałem. Miło było zobaczyć moje ulubione przyjaciółki z gór.
Był to dosyć wyczerpujący fizycznie miesiąc.

Miesiąc z życia legionu (3-V)

chart3VOstatnio żyje strasznie szybko, staram się wyciskać z każdego dnia jak najwięcej, a i tak brakuje mi czasu na bycie na bieżąco ze wszystkim, z czym chciałbym być. Już samo spisywanie głosów, które pojawiają się w mojej głowie każdego dnia, o przypadkowej godzinie staje się ponad moje siły. Radziłem sobie jeszcze jakoś do 17 maja, w miarę ogarnąłem 21, ale wszystkie pozostałe dni przypominałem sobie przeglądając rozmowy, ze znajomymi. Nie tak powinno być. Człowiek powinien mieć więcej czasu.

View full article »

ANO…#36

Teatrzyk Aluzja Nazbyt Oczywista ma zaszczyt przedstawić sztuczkę pod tytułem: “Pytania”.
View full article »

chart3IVDosyć żenujący miesiąc. Taki zupełnie bez czasu na cokolwiek. Niby znalazłem trochę czasu na książki ale to też, ledwo, ledwo.
View full article »

Miesiąc z życia legionu (3-III)

chart3III Ponieważ zachowywałem się w tym miesiącu bardzo leniwie nastąpiła zmiana czasu. Na gorsze. Jak zawsze na wiosnę. Tym bardziej, że – mimo wszystko – zdążyłem się już przyzwyczaić, że od Ameryki oddziela mnie tylko pięć godzin, a nie – jak przeważnie – sześć. To kolejny dowód na to, że do dobrego człowiek się przyzwyczaja jakoś bardzo szybko. Tymczasem złe rzeczy… szkoda gadać.
To był mocno nieefektywny miesiąc, przepełniony porażkami w walce z własną motywacją. Ale i tak był lepszy niż się spodziewałem. Dużo mniej emocjonalny.
View full article »

Miesiąc z życia legionu (3-II)

chart3II Miesiąc, w którym moje życie starało się upodobnić do panującej dookoła pogody. Raz świeciło słońce (Gwiazdka?) szczęścia. Innym razem zrywał się mocny wiatr trzęsąc w posadach budowanym przeze mnie domkiem z kart. I tylko spleciona przeze mnie lina bezczelnie kołysała się.
Luty był też miesiącem piasku pod oczami. Powrotu do codziennego życia, połączonego z intensywnymi weekendami. Życia w niedoczasie i nie wyspaniu. Nie udało mi się nadrobić wszystkiego co chciałem, ale udało mi się zrobić “coś” w praktycznie każdej dziedzinie, którą śledzę. W niektórych byłoby tego dużo więcej, jakbym liczył wszystko, a nie tylko “first time”, w innych zabrakło mi dnia, może kilku godzin by doczołgać się do magicznej dwójki.
Nie jest źle, jak na tak krótki miesiąc. View full article »